Zapach niesie się po całym mieszkaniu. Suszone owoce, grzyby. Aromaty, które unoszą się w powietrzu świadczą tylko o jednym. To dziś! Wigilia Bożego Narodzenia. Za oknem ciemność, słychać tylko pianie koguta… Otwieram oczy. Księżniczka, jak nigdy dotąd bawi się bezszelestnie. Z uwagą dotyka swoją zabawkową zdobycz. Uśmiecha się! Jej najszczersza radość pojawia się, gdy tylko widzi, jak rozpływam się nad jej widokiem. Jestem wdzięczna za takie poranki. Za dzień, w którym istnieje magia!

Sukienka Księżniczki LILEN

Przygotowania

Do Świąt zawsze przygotowuję się wcześniej. Już z początkiem grudnia każdy dzień jest zaplanowany. Jednego dnia siadam przy stole i układam plan, który później razem z mężem realizujemy. (Szablon do planowania możesz pobrać tutaj). Mąż jest mi ogromnie wdzięczny za tę listę! Znamy swoje zadania, obowiązki i z czystą głową zaczynamy kolejny dzień. Plan porządków jest dostosowany do pracy męża, dnia tygodnia, naszych przyzwyczajeń, a nawet do kalendarza adwentowego naszych dzieci (planując wspólne oglądanie świątecznych bajek zadbałam o tym, by nie pokrywało się to z porządkami wymagającymi całodniowego naszego zaangażowania). W ciągu tygodnia zawsze zostawiam dwa dni wolne. Nie planuję nic! To jest czas dla nas. Przygotowujemy z dziećmi świąteczne ozdoby, którymi później dekorujemy ich pokój, wychodzimy na długie spacery. Radość, która im przy tym towarzyszy jest bezcenna i wyjątkowa. Każdy dzień kończy się podsumowaniem. Wykreślamy zrealizowane cele, przekładamy na inny dzień te obowiązki, których nie udało się wykonać (przy dwójce małych dzieci nie zawsze wszystko co do kropki da się zaplanować i zrealizować). Generalne porządki, dekorowanie domu, wspólne pieczenie ciasteczek. Wszystko to sprawia nam ogromną radość. Każda wykonana przez nas czynność zbliża nas do siebie i do najbardziej magicznego dnia w roku!

W dzień Wigilii…

W dzień Wigilii miejscem naszego przebywania jest kuchnia. Serce domu. Razem z mamą przygotowujemy wigilijne potrawy. Wspólne rozmowy, śmiechy towarzyszą nam na każdym kroku. W tym roku pojawił się również nasz mały pomocnik. Książę z największą ciekawością obserwował nasze ruchy i z największą dokładnością wykonywał swoje zadania 😉

sałatka tradycyjna

Stół wigilijny

Obrus starannie wyprasowany. W kolorze butelkowej zieleni. Wyłamany z tradycyjnej bieli. Pod nim leży sianko – symbol żłóbka. Każde miejsce przygotowane jest z największą dokładnością. Dla każdego domownika i niespodziewanego gościa. Okrągłe beżowe podkładki wybijają się na tle obrusa. Śnieżnobiała zastawa, sztućce, szkło. Wszystko ze sobą współgra.

Plastry naturalnego drewna służą za podstawki na potrawy. Gałązki świerku zdobią zawiązane jutowym sznurkiem serwetki. Naturalność. Delikatność i zapach lasu. To połączenie, które wprowadza w nastrój.

Magia jednego dnia!

Boże Narodzenie to nie tylko porządki i przygotowania w naszych domach. To także czas, w którym oczyszczamy nasze serca. Otwieramy się na innych, przebaczamy. Zapominamy o rzeczach złych i wyrządzonych krzywdach. Stajemy się lepszymi ludźmi…

Podczas wieczerzy spotykamy się z najbliższymi nam osobami. Modlimy się, składamy najszczersze życzenia, łamiemy opłatkiem. Ściskamy najmocniej i ocieramy łzy wzruszenia. Wspominamy tych, których z nami nie ma. Odświętnie ubrani czekamy na błysk pierwszej Gwiazdki. By zasiąść przy stole. By cieszyć się swoją obecnością.


Na zegarze wybiła godzina 16.00. Książę wyjadł już z talerza makaron do kompotu z suszu 😉 Radośnie podskakując na kanapie, wypatrywał w oknie pierwszej Gwiazdki. Blask światełek tworzył magię w naszym salonie. Kolory tęczy snuły się, odbijając blask w każdym nawet najmniejszym przedmiocie. W tle sączyły się melodie najpiękniejszych kolęd. Gotowa, ubrana w sukienkę, ostatnim ruchem poprawiałam w lustrze włosy. Wszyscy czekali. Mój M. uśmiechając się, trzymał na rękach Księżniczkę ubraną w prześliczną lnianą sukienkę. Delikatną, starannie wykończoną. Najpiękniejszą w najmniejszym szczególe. Potrawy zapełniały stół. Byliśmy gotowi! By zasiąść i wspólnie spożywać przygotowane posiłki.

Sukienka LILEN

Chwile, w których…

Jeden z najpiękniejszych momentów! Chwile, w których z miłością w oczach patrzysz na maleńkie łapki odpakowujące prezenty. Ich podekscytowanie jest tak ogromne. Radość taka beztroska. Najszczersza!

Święta Bożego Narodzenia to czas, za który możemy być wdzięczni! Całym sercem. Za bliskość. Pojednanie. Za chwile z rodziną, które tego dnia są magiczne. To właśnie w tym jest siła! Nie w idealnie wysprzątanym mieszkaniu, najdroższych ozdobach, czy w przygotowanych dwunastu potrawach. Ważne jest to, że jesteśmy razem. Wspieramy się, obdarzamy wzajemnie miłością i uśmiechem. To my tworzymy magię Świąt! Poprzez spokój, miłość. Tworzymy ją z najbliższymi, niezależnie od tego, gdzie jesteśmy.


Jeśli spodobał Ci się artykuł zostaw serduszko! Będzie mi ogromnie miło 😉

Podpis Królowej Mamy w mniejszej wersji